,,Życie samo w sobie nie jest ani dobre, ani złe, jest miejscem na dobro i zło wedle tego, jak je zapełnimy.”
Michel de Montaigne
Myśl na dziś…
Miłość
Czym tak naprawdę jest miłość? Czy można ją zdefiniować?
Wpisałem w Google hasło „miłość”, aby zobaczyć, co powie mi o niej Internet i jako pierwsze strony pojawiły się: definicja miłości z Wikipedii, następnie „Miłość, jak kochać i być kochanym?” z adonai.pl, a jako trzecie „Miłość i seks” z serwisu kobieta.gazeta.pl. Ciekawe zestawienie, prawda?
Serwis Wikipedia próbuje nam zaserwować gotową definicję miłości, definiując ją jako „dowolną ilością emocji i doświadczeń nawiązujących do powodu silnej afekcji i więzi. Słowo miłość może odnosić się do wielu różnorodnych uczuć, stanów i postaw, poczynając od ogólnego zadowolenia, a kończąc na silnej interpersonalnej atrakcji”. Ostatecznie jednak znajdujemy tu opinię, że „rozmaitość użyć i znaczeń, połączona z zawiłością opisywanych przez nią uczuć, powoduje, że miłość jest niespotykanie trudna do zdefiniowania, nawet w porównaniu do innych stanów emocjonalnych”. Czyli ostatecznie nie uzyskujemy od autora żadnej konkretnej odpowiedzi.
Na Adonai.pl otrzymujemy zbiór linków do różnych tekstów, nierzadko religijnych, mówiących nam o miłości i pokrewnych jej tematach, zgrupowanych w kilka kategorii. Przyznaję, że jest to ciekawe podejście do tematu, spodobała mi się także odpowiedź na pytanie „Czym jest miłość?” zadane w pierwszym na liście linku. Zacytuję ją w całości:
„Miłość jest uczuciem pozytywnym, uczuciem silnym, uczuciem tak prawdziwym, że dla kogoś kto kocha, wyzbycie się miłości jest tak samo niemożliwe, jak zamach na własne życie – powiedział Van Gogh, patrząc na delikatny woal fioletowych wzgórz, które błyszczały jak śniedź w porannej poświacie słońca.
- A zatem czym jest miłość? – zapytał Mistrza młody uczeń.
- Całkowitą nieobecnością lęku – odpowiedział Mistrz, nie odrywając wzroku od płótna.
- A czego w życiu najbardziej się lękamy?
- Miłości – odparł ponownie Mistrz, dając tym samym młodemu adeptowi sztuki wiele do myślenia.”
Coś w tym jest, prawda?
A co nam oferuje kolejna strona? No cóż, jak sama nazwa wskazuje, w tym serwisie zrównano miłość z seksem, i to temu tematowi poświęcono przeważającą większość artykułów. Moim zdaniem jest to żenująco płytkie i, niestety, bardzo współczesne podejście do tematu miłości.
A czym w takim razie dla mnie jest miłość?
To trudne pytanie i nikt tak naprawdę nie jest w stanie na nie odpowiedzieć. Ja sam także nie mam na to pytanie jednej, konkretnej i pełnej odpowiedzi. Najczęściej, gdy myślę o miłości, definiuję ją jako uczucie łączące dwoje ludzi darzących się wzajemnym szacunkiem i pełnym zaufaniem. Jednakże, nie ograniczam pojęcia miłości tylko do zakochanych. Wzorem starożytnych Greków i Rzymian rozdzielam miłość na kilka rodzajów, przez nich zwanych agape (łac. caritas), czyli miłość bezinteresowna, altruistyczna, philia (łac. amicitia), czyli tzw. miłość platoniczna, łącząca przyjaciół, i eros (łac. amor), czyli tzw. miłość romantyczna. Każdy z wymienionych rodzajów spełnia moją podstawową definicję miłości, dlatego uważam, że nie można ograniczać jej znaczenia tylko do miłości romantycznej. Ostatecznie, jeśli uczucie, jakimi darzymy naszych przyjaciół i rodzinę, nie jest prawdziwą miłością, to jakie ma znaczenie? Przecież miłość jest jedyną rzeczą, jaka ma znaczenie w życiu człowieka.
Myśl na dziś…
,,Optymistę spotyka w życiu tyle samo niepowodzeń i tragedii co pesymistę, ale optymista znosi to lepiej.”
Martin Seligman
Rozstania i powroty
,,Jeśli czegoś bardzo pragniesz powinieneś to wypuścić z rąk, jeśli do Ciebie wróci to na zawsze będzie z Tobą, jeśli nie, to nigdy do Ciebie nie należało.”
autor nieznany
Niedawno przekonałem się o prawdziwości powyższych słów… ja miałem szczęście i moja ukochana do mnie wróciła, ale nie wszyscy mają tyle szczęścia… wolę sobie nawet nie wyobrażać, co by było, gdyby to wszytko skończyło się inaczej! Chyba nigdy bym sobie nie darował, że pozwoliłem by najlepsza część mojego życia tak poprostu mi się wymknęła…
Ja to mam cholerne szczęście w życiu!
Kontrola
Straciłem kontrolę nad moim życiem! Czuję się tak, jakbym był tylko obserwatorem, który stoi z boku i obserwuje jak jego życie toczy się bez jego udziału. Nie mam już wpływu na żadne ważne aspekty mojego życia:
- mój związek od jakiegoś czasu staje się coraz bardziej destruktywny i jeśli szybko nie wymyślimy jak temu zaradzić, to będziemy musieli się rozstać, by dłużej się nie ranić…
- na uczelni niedługo zacznie się sesja, a mnie zupełnie brak motywacji do nauki, ogarnia mnie tylko coraz większe zmęczenie i zniechęcenie, najchętniej rzuciłbym to wszystko…
- o sytuacji w domu wolę nawet nie myśleć! Ciągle tylko albo jakieś kłótnie o nic nie znaczące sprawy, albo totalne ignorowanie mojej osoby…
- nie panuję nawet nad sobą, nad własnym ciałem i myślami!
Nawet jeśli podejmuję jakieś decyzje, to zaraz są one analizowane, oceniane i (nierzadko) kwestionowane przez innych. Nic nie mogę zrobić bez akceptacji ludzi z mojego otoczenia, bo zaraz zaczynają się wyrzuty, kazania i biadolenia. Już nawet nie mogę spokojnie spotkać się ze znajomymi, bo zaraz rodzinka zarzuca mnie pytaniami: a gdzie idziecie? a co będziecie robić? dlaczego nie zabierasz ze sobą swojej dziewczyny (mimo że nie zna nikogo spośród tych ludzi)? itd.
I podobno jestem dorosły i mogę sam podejmować decyzje o sobie! Good joke!
Jedyne co jeszcze trzyma mnie we względnej równowadze psychicznej to świadomość, że moi przyjaciele wciąż jeszcze mnie nie opuścili. Przy nich mogę być sobą, oni jedyni starają się mnie zrozumieć (choć nie zawsze im się to udaje) i starają się mi pomóc przezwyciężyć moje problemy. Dziękuję wam! Nawet nie wiecie, ile to dla mnie znaczy!
Myśl na dziś…
,,Sukces polega na tym, że dostajesz to, czego chciałeś. Szczęście na tym, że chcesz tego, co dostałeś.”
autor nieznany
Myśl na dziś…
,,Nie można poświęcać tego, co niezbędne, w nadziei zdobycia tego, co zbyteczne.”
Aleksander Puszkin